Nierówne udziały w majątku wspólnym – kiedy sąd może je ustalić?

Zasadą w polskim prawie jest, że majątek wspólny małżonków dzieli się po równo – każdy otrzymuje 50%. Jednak prawo dopuszcza wyjątek od tej reguły. W pewnych sytuacjach sąd może przyznać jednemu z małżonków większą część dorobku, ustalając nierówne udziały w majątku wspólnym. To rozwiązanie stosowane jest wyjątkowo i tylko wtedy, gdy jeden z małżonków o to zawnioskuje i dobrze uzasadni swój wniosek.

W tym artykule wyjaśniam, kiedy można domagać się nierównych udziałów, jakie warunki trzeba spełnić i jak na takie wnioski patrzą sądy. Tekst zawiera też przykłady z orzecznictwa oraz praktyczne wskazówki dla osób, które rozważają takie żądanie.

Podstawa prawna nierównych udziałów w majątku wspólnym

Art. 43 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi, że sąd może ustalić nierówne udziały, jeśli spełnione są dwa warunki: po pierwsze, muszą istnieć ważne powody, a po drugie – małżonkowie w różnym stopniu przyczynili się do powstania majątku wspólnego. Obie przesłanki muszą występować łącznie. Oznacza to, że nie wystarczy sama różnica w dochodach – konieczne są również poważne okoliczności, które czynią równy podział niesprawiedliwym.

W praktyce sąd najpierw bada, czy istnieją ważne powody, a dopiero potem analizuje, czy faktycznie występuje dysproporcja w przyczynieniu się do budowy wspólnego majątku. Brak jednej z tych przesłanek automatycznie wyklucza możliwość ustalenia nierównych udziałów.

Czym są „ważne powody”?

Pojęcie „ważnych powodów” nie zostało zdefiniowane wprost w ustawie. Zostało jednak szeroko rozwinięte w orzecznictwie. Sąd Najwyższy w postanowieniu z 27 czerwca 2003 r. (IV CKN 278/01) podkreślił, że ważne powody to okoliczności natury etycznej, które sprawiają, że równy podział byłby rażąco niesprawiedliwy.

Do takich okoliczności zaliczono m.in. długotrwałe uchylanie się od pracy mimo realnych możliwości zarobkowych, trwonienie majątku wspólnego na hazard, alkohol czy inne nałogi, a także ukrywanie dochodów i wydawanie ich poza rodziną.

Ważne jest, że choroba, niepełnosprawność czy niższe zarobki wynikające z obiektywnych przyczyn nie są ważnym powodem. Prawo chroni małżonka, który z przyczyn od niego niezależnych nie mógł zarabiać tyle, co drugi małżonek.

W postanowieniu z 26 listopada 1973 r. (III CRN 227/73) Sąd Najwyższy wskazał, że „Artykuł 43 § 2 k.r.o. może mieć zastosowanie nie w każdym wypadku faktycznej nierówności przyczynienia się każdego z małżonków do powstania majątku wspólnego, lecz tylko w tych wypadkach, gdy małżonek, przeciwko któremu skierowane jest żądanie ustalenia nierównego udziału, w sposób rażący lub uporczywy nie przyczynia się do powstania dorobku stosownie do posiadanych sił i możliwości zarobkowych.”

Sąd Najwyższy zwrócił także uwagę na fakt, iż w przypadku alkoholizmu i związanego z tym niepodejmowania pracy oraz wydatkowania środków na używki może to prowadzić finalnie do zerwania więzi emocjonalnej, fizycznej i gospodarczej zaś w perspektywie majątkowej godzić w wielkość dorobku. Ostatecznie w takiej sytuacji zawinione doprowadzenie do rozkładu pożycia może być uznane za ważny powód w rozumieniu art. 43 § 2 k.r.o., a ekonomiczne aspekty tego zachowania powinny być rozważane pod kątem ustalania nierównych udziałów w majątku wspólnym. (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2023 r., II CSKP 1401/22).

Różny stopień przyczynienia się małżonków do majątku wspólnego

Drugą przesłanką jest faktyczna różnica w stopniu przyczynienia się do powstania majątku. Ustawodawca przyjął, że przy ocenie wkładu małżonków bierze się pod uwagę nie tylko dochody z pracy, ale także pracę w domu i wychowanie dzieci. Dlatego małżonek, który zajmował się domem i dziećmi, wcale nie ma „mniejszego” udziału niż ten, który pracował zawodowo.

Sąd Najwyższy w postanowieniu z 5 października 1974 r. (III CRN 190/74) jednoznacznie wskazał, że różnica w dochodach sama w sobie nie może uzasadniać nierównych udziałów, bo praca w domu i opieka nad dziećmi są równoważnym wkładem w majątek wspólny.

Jednak w sytuacjach, gdy małżonek przez lata ani nie pracował, ani nie zajmował się domem, a dodatkowo lekceważył potrzeby rodziny, sąd może uznać, że jego udział w majątku powinien być mniejszy. Przykładowo, jeżeli mąż przez wiele lat samodzielnie utrzymywał rodzinę, spłacał kredyt i inwestował we wspólne dobro, a żona uporczywie uchylała się od obowiązków i trwoniła pieniądze, sąd może ustalić nierówne udziały w majątku wspólnym. Warto dodać, że sądy różnicują proporcje w zależności od konkretnego przypadku.

Dowody i procedura ustalenia nierównych udziałów

Żądanie ustalenia nierównych udziałów zgłasza się w sprawie o podział majątku. Sąd nie orzeka o tym z urzędu – konieczne jest złożenie stosownego wniosku. Ciężar dowodu spoczywa na osobie, która domaga się ustalenia nierównych udziałów.

Najczęściej wykorzystywane dowody to dokumenty finansowe (np. wyciągi bankowe, PIT-y, dowody spłaty kredytów), zeznania świadków potwierdzających zachowania małżonka, dokumentacja leczenia w przypadku nałogów czy historia zatrudnienia lub jego braku.

W praktyce bardzo ważne są też dowody dotyczące „postawy życiowej” małżonka – np. świadectwa potwierdzające, że ktoś przez lata nie pracował z lenistwa, a nie z powodu choroby. Sąd analizuje całość sytuacji życiowej i rodzinnej – nie tylko kwestie zarobków, ale też podejście małżonków do wspólnego dobra.

Ostrożność sądów i znaczenie orzecznictwa

Orzeczenia sądów pokazują, że ustalenie nierównych udziałów to rozwiązanie stosowane z dużą ostrożnością. Sądy podkreślają, że instytucja ta ma charakter wyjątkowy i nie może prowadzić do krzywdzenia słabszego ekonomicznie małżonka. Dlatego konieczne jest nie tylko wykazanie różnic w przyczynieniu się do majątku, ale również przedstawienie dowodów na naganne zachowanie drugiej strony.

W jednym z najnowszych orzeczeń Sąd Najwyższy wprost wskazał, że aby przyznać jednemu z małżonków większy udział, konieczne jest wykazanie zarówno „ważnych powodów”, jak i realnej różnicy w przyczynieniu się do powstałego majątku. Podkreślono też, że instytucja ta nie może być nadużywana w celu „karania” małżonka, który po prostu mniej zarabiał. Liczy się przede wszystkim to, czy wykorzystał swoje możliwości zgodnie z obowiązkiem dbania o dobro rodziny.

Co z konkubinatem?

Warto podkreślić, że opisane zasady dotyczą wyłącznie małżeństw objętych wspólnością ustawową. W związkach nieformalnych (konkubinacie) nie ma majątku wspólnego w rozumieniu Kodeksu rodzinnego. Każdy z partnerów jest właścicielem swojego majątku, a ewentualne rozliczenia po rozstaniu dotyczą wyłącznie konkretnych składników nabytych wspólnie. To jednak temat na osobny artykuł.

Podsumowanie: nierówne udziały w majątku wspólnym

  • Zasadą jest podział majątku wspólnego małżonków 50/50.
  • Nierówne udziały są wyjątkiem i wymagają spełnienia dwóch warunków: ważnych powodów i faktycznej różnicy w przyczynianiu się do powstania majątku.
  • Sama różnica w zarobkach nie wystarczy – liczy się całokształt postawy wobec rodziny.
  • Ciężar dowodu spoczywa na osobie, która domaga się nierównych udziałów.
  • Sądy badają każdy przypadek indywidualnie, a proporcje udziałów mogą być różne – 60/40, 70/30, a w skrajnych przypadkach nawet 80/20.

Masz podobny problem? Skontaktuj się ze mną – pomogę ocenić, czy w Twojej sprawie można skutecznie domagać się nierównych udziałów.

Dodaj komentarz